MMA PLBoksBabilon Fight Night: Rutkowski zaprezentował się solidnie, lecz minimalnie przegrał na punkty z Runowskim

Babilon Fight Night: Rutkowski zaprezentował się solidnie, lecz minimalnie przegrał na punkty z Runowskim

Foto: Facebook/ Daniel Rutkowski
Foto: Facebook/ Daniel Rutkowski

Przemysław Runowski (19-1) pokonał Daniela Rutkowskiego (0-1) w walce wieczoru gali Babilon Fight Night: BOKS+MMA.

Rutkowski w formule MMA legitymuje się rekordem 10 zwycięstw i 2 porażek. Był to jednak jego debiut w bokserskim ringu.

Inicjatywa od początku walki należała do Runowskiego. To on zajmował środek ringu i napierał na rywala. Rutkowski starał się odpowiadać obszernymi ciosami, lecz ich celność pozostawiała sporo do życzenia.

Rutkowski często próbował skracać dystans. Zawodnik Cross Fight Radom starał się wchodzić z obszernymi ciosami, czasem wchodził też w klincz. Bardziej skuteczny był jednak wciąż Runowski.

Runowski unikał większości ciosów mistrza FEN i Babilon MMA. Pięściarz trafił zawodnika MMA mocnym lewym sierpowym. “Rutek” pracował ciosami prostymi i nie dał się dominować rywalowi.

Daniel Rutkowski na tle zawodowego pięściarza prezentował się całkiem solidnie. Zawodnik Cross Fight Radom momentami decydował się nawet na inicjowanie szarż. Rutkowski szukał swoich szans zbliżając się do przeciwnika. Mimo wszystko “Rutek” przyjął kilka mocnych ciosów.

Dość niespodziewanie Runowski pozwalał przeciwnikowi zbytnio narzucać swój styl walki. Rutkowski kilkukrotnie naprawę dobrze trafił przeciwnika. Runowski co prawda był w stanie kilka razy czysto trafić przeciwnika. Jednakże jak na walkę zawodowego pięściarza z zawodnikiem skupiającym się na MMA to przewaga nie była tak wyraźna jak można było się spodziewać.

Rutkowski starał się zbliżać do rywala i szukał swoich szans w “brudnym boksie”. Runowski wdał się w wojnę z “Rutkiem”. Kilka razy udało mu się dobrze trafić przeciwnika.

Ostatecznie decyzją sędziowska w stosunku 58-57 walkę wygrał Przemysław Runowski.

Zobacz także:

Mateusz Gamrot prowadzi negocjacje z UFC! Czekacie?

Dla ”Gamera” została tylko jedna walka w kontrakcie w organizacji KSW. Gamrot w tym roku zamierza go wypełnić i spełnić swoje marzenia

Czy pandemia dała nam najlepsze gale MMA?

Coś wcześniej niespotykanego zaczęło ostatnio się dziać w MMA. Powrót zaczął się od UFC. Potem poszło polskie MMA, z KSW na czele. A od niedawna słychać o powrocie czołowych organizacji pokroju LFA czy ACA. Sport odżył – i to jaki!