Anderson Silva chce głośnego rewanżu na UFC 237 w Kurytybie

Foto: PHILADELPHIA - AUGUST 08: Anderson Silva celebrates after defeating Forrest Griffin during their light heavyweight bout at UFC 101: Declaration at the Wachovia Center on August 8, 2009 in Philadelphia, Pennsylvania. (Photo by Jon Kopaloff/Getty Images)
Foto: PHILADELPHIA - AUGUST 08: Anderson Silva celebrates after defeating Forrest Griffin during their light heavyweight bout at UFC 101: Declaration at the Wachovia Center on August 8, 2009 in Philadelphia, Pennsylvania. (Photo by Jon Kopaloff/Getty Images)

Co prawda legendarny Anderson Silva (34-9, 1 N/C) musiał uznać wyższość dużo młodszego Israela Adesanyi (16-0) w walce wieczoru UFC 234 w Melbourne, ale nie pozostawia bierny w kontekście kolejnych pojedynków.

Silva w rozmowie z dziennikarzami po australijskiej gali przyznał, że chciałby doprowadzić do głośnego rewanżu z Nickiem Diazem (26-9, 2 N/C), z którym pojedynkował się w styczniu 2015 roku, ale wówczas wynik tamtej walki zmieniono na no-contest z powodu wpadki dopingowej obu zawodników.

Teraz „Spider” chciałby zmierzyć się ze starszym z braci Diaz w maju w Kurytybie:

„Sens miałaby walka z Nickiem Diazem w Kurytybie. Teraz po prostu czekam na Danę White’a, bo to nie jest czas na podejmowanie decyzji. Mam nadzieję, że będziemy walczyć w Kurytybie.”

Prezes UFC, Dana White także odniósł się do tego potencjalnego starcia i przyznał, że jest jak najbardziej za tym pomysłem:

„Tak, chciałbym doprowadzić do tej walki ponownie, oczywiście jeśli obaj będą tego chcieli. To zabawna walka.”