MMA PLAlistair OvereemAlistair Overeem po zwolnieniu z UFC: Po 10 latach mogę powiedzieć, że…

Alistair Overeem po zwolnieniu z UFC: Po 10 latach mogę powiedzieć, że…

Foto: Twitter/ Alistair Overeem

Alistair Overeem wydał krótkie oświadczenie po zwolnieniu z organizacji UFC. Jeden z najpopularniejszych zawodników mieszanych sztuk walki w historii tego sportu potwierdził swoje odejście z szeregów amerykańskiego giganta.

O zwolnieniu 40-letniego Holendra poinformowaliśmy wczoraj. Alistair Overeem wraz z Juniorem dos Santosem znaleźli się na liście zawodników, z którymi rozwiązano umowy kontraktowe.

Teraz “Reem” odniósł się do tych decyzji UFC.

Alistair Overeem po zwolnieniu z UFC: Po 10 latach mogę powiedzieć, że…

Holender na Twitterze odniósł się do rozstania z UFC w takich oto słowach:

“Ostatni biegł dobiegł końca, ale co to był za bieg. Po 10 latach w UFC mogę powiedzieć, że było to wielkie doświadczenie na całe życie. Wszystkiego najlepszego dla UFC, fanów i zawodników. Specjalne podziękowania dla Dany White’a i Lorenzo Fertitty za pokazanie, że wszystko jest możliwe.”

Alistair Overeem wchodził do UFC w grudniu 2011 roku jako pewniak do zdobycia pasa mistrzowskiego wagi ciężkiej. Byłemu mistrzowi Strikeforce. PRIDE i DREAM ta sztuka się jednak nigdy nie udała. W swojej walce mistrzowskiej przegrał przez TKO w pierwszej rundzie ze Stipe Miocicem. Ostatnią walką w oktagonie “Reema” była przegrana w lutym tego roku z Aleksandrem Volkovem. Holender przegrał tamto starcie przez TKO w 2 rundzie.

A Wy którą walkę Alistaira Overeema zapamiętaliście najlepiej?

Zobacz także:

Weekendowy rozkład jazdy z MMA [06-07.03.2021]

Najbliższy weekend w MMA zapowiada się niezwykle ciekawie. Czeka nas najprawdopodobniej najważniejsza walka w historii polskiego MMA. Nie zabraknie również sportu w wydaniu nieco bardziej rozrywkowym.

Jan Błachowicz i Israel Adesanya twarzą w twarz przed UFC 25

Za nami oficjalna konferencja prasowa przed galą UFC 259. Bohaterowie wszystkich walk mistrzowskich po jej zakończeniu spotkali się twarz w twarz ze swymi rywalami.