Aleksandra Rola po porażce z Karoliną Owczarz na KSW 52: Potrafię to przyjąć z pokorą [WIDEO]

Wczorajszego wieczoru, na gali KSW 52 w Gliwicach, doszło do wyczekiwanego od miesięcy starcia. Do trzech razy sztuka – głośny medialnie pojedynek między Karoliną Owczarz a Aleksandrą Rolą w końcu doszedł do skutku.

Aleksandra Rola (3-1) poniosła wczoraj pierwszą zawodową porażkę na drugiej walce dla federacji KSW. Na jubileuszowej gali KSW 50 w Londynie już w drugiej rundzie rozprawiła się z Catherine Costigan (6-3). Wczoraj, na KSW 52 w Gliwicach, tym razem to ona została pokonana, także w drugiej rundzie. Aleksandra Rola po, jak sama przyznała niełatwej przeprawie, została uduszona przez Karolinę Owczarz. W całej dotychczasowej karierze, w tym amatorskiej, zdarzały jej się wcześniej przegrane, więc podchodzi do tego czysto sportowo.

Jak pamiętamy, przed walką między paniami dochodziło do częstych spięć w mediach społecznościowych. Po walce, która miała być zwieńczeniem konfliktu, Ola Rola przyznała, że jak najbardziej sprawa jest już zakończona. Jak podkreśla, koleżankami nie zostaną, ale bez żalu rozchodzą się w swoje strony. Oprócz tego, w wywiadzie mówiła o problemach z wyższą kategorią wagową oraz, że musi przemyśleć swój plan na powrót.

W rozmowie po walce Ola mówi o stresie i szeregu czynników, które uwarunkowały jej przegraną oraz definitywnym powrocie do wagi słomkowej. Swoją przyszłość wiąże z federacją.

Zapraszamy do wywiadu Mateusza Kaniowskiego.