MMA PLUFCAdesanya zawalczy o… pas wagi ciężkiej? “jak wyczyści dywizje średnią, ruszy na Stipe”

Adesanya zawalczy o… pas wagi ciężkiej? “jak wyczyści dywizje średnią, ruszy na Stipe”

Foto: fight24.pl

Israel Adesanya (18-0) już przymierzany jest do innych walk, niż tylko w obronie swojego pasa wagi średniej. Zdaniem jego trenera, Nigeryjczyk za niedługo będzie nawet gotowy zmierzyć się ze Stipe Miociciem (19-3).

Adesanya to niewątpliwie jedno z najgorętszych nazwisk w MMA. Wpływ na to ma nieszablonowy styl walki 30-latka, który na dodatek zazwyczaj nokautuje swoich oponentów. Ostatnim skalpem “The Last Stylebendera” był Robert Whittaker (20-5), dzięki czemu Afrykanin został nowym mistrzem wagi średniej.

Niebawem aktualny czempion stanie do swojej pierwszej obrony. 7 marca podczas UFC 248 Adesanya zmierzy się z Yoelem Romero (13-4). Decyzja zestawienia tych zawodników wzbudziła kontrowersje, gdyż “Soldier of God” ma obecnie dwie porażki z rzędu.

Choć przed 30-latkiem dopiero pierwsza obrona pasa, to jednak już pojawiają się plany na dalsze prowadzenie kariery przez fightera. Więcej o nich powiedział trener “The Las Stylebendera” – Eugene Bareman.

Israel stwierdził, a ja sądzę, że to dobry pomysł, że w dywizji średniej zrobi on, co należy. Ma on tam kilka trudnych wyzwań, które powinien przejść. Trzy czy cztery wyzwania dla Israela to jednak kwestia może roku. Pytanie, co dalej?

– stwierdził szkoleniowiec.

Wielu już chciałoby zobaczyć “superpojedynek” pomiędzy Adesanyą i Jonem Jonesem (26-1, 1NC). Bareman idzie jednak krok dalej i sugeruje, że jego podopiecznego stać nawet na walkę z mistrzem wagi ciężkiej.

Jeśli Israel wygra trzy, cztery walki w dywizji średniej, będzie on na 100 procent dążył do walki ze Stipe. To taki pół żart odwracający uwagę od atencji Jona Jonesa, ale zarazem jest to poważna sprawa. Gdy Israel wygra swoje starcia, na pewno spojrzy na walkę ze Stipe. Na razie jednak nad tym się nie skupiamy, gdyż mamy do zrobienia dużo rzeczy.

Trener skwitował także, jak widzi on ewentualne zestawienie z “Bonesem”.

Ja decyduję, z kim Israel walczy. Zatem do 2021 musi on mnie przekonać, że powinien walczyć z Jonesem. Jeśli nie poczuję, że mamy zrobić ten pojedynek, to do niego nie dojdzie.