MMA PLACAACA 114: Bartosz Leśko pokonał Rene Pessoę dzięki konsekwentnej pracy w klinczu i parterze

ACA 114: Bartosz Leśko pokonał Rene Pessoę dzięki konsekwentnej pracy w klinczu i parterze

Foto: ACA

Bartosz Leśko (10-1-2) pokonał Rene Pessoę (22-7) jednogłośną decyzją sędziowską na gali ACA 114 w Łodzi.

Polski zawodnik długo czekał na debiut w nowej organizacji. Kontrakt z ACA podpisał już na początku roku. i miał wystąpić na gali w kwietniu. Ta została jednak odwołana i ostatecznie na debiut musiał zaczekać aż do końcówki listopada.

Kilkanaście sekund wzajemnego szachowania a potem Leśko skontrował ciosem na niskie kopnięcie. Polak dobrze pracował ciosami. W końcu jednak Pessoa skrócił dystans. Złapał rywala pod siatką, a potem rzucił nim na matę. Brazylijczyk uzyskał pozycję boczną. Potem przeszedł na drugą stronę, po czym uzyskał dosiad. Leśko był w stanie wstać, lecz ponownie znalazł się na macie. Pessoa próbował duszenie zza pleców, lecz i tym razem zawodnik Mighty Bulls Gdynia wyratował się. Znakomite przetoczenie ze strony Brazylijczyka sprawiło, że to on uzyskał lepszą pozycję. Pessoa ponownie zaszedł za plecy Polaka. W końcówce rundy Leśko zrzucił jeszcze rywala i zadał kilka ciosów.

Dość łatwo Pessoa obalił jeszcze w pierwszej minucie rundy drugiej. Leśko nie zraził się jednak i przy następnym przejściu do parteru to on znalazł się z góry. Zawodnik z Gdynii kontrolował potem w klinczu, po czym raz jeszcze sprowadził rywala w kierunku maty. Później jednak Pessoa uzyskał lepszą pozycję w klinczu. Polak obrócił jednak, a po chwili haczeniem przewrócił. Zadawał też tu ciosy, które miały jednak głównie na celu zaznaczenie aktywności. Oglądaliśmy kolejne siłowanie się w klinczu. Leśko radził sobie naprawdę dobrze. Kontrolował rywala, trafił też kilka razy kolanami na głowę. W końcówce Pessoa ruszył jeszcze do ataku w stójce, lecz Leśko odpowiedział mu równie mocnymi ciosami.

Pessoa mocno zaczął rundę trzecią. Brazylijczyk atakował, lecz wkrótce to Leśko ponownie miał lepszą pozycję w klinczu. Tym razem jednak Pessoa szybciej się uwolnił. Brazylijski zawodnik trafił kilkoma ciosami. Ponownie jednak oglądaliśmy klincz. Polak spróbował obalenia, lecz popełnił błąd. Pessoa po raz kolejny w tej walce znalazł się za jego plecami. Brazylijczyk ciężko pracował, aby przełożyć rękę pod brodą rywala. Leśko próbował przetoczyć. Choć początkowo wydawało się, że to próba nieudana to ostatecznie Polak znalazł się z góry. Leśko zadawał kolejne ciosy i w ten sposób zakończył rundę, a zarazem też walkę.

Zobacz także: