6 powodów by obejrzeć – Bellator 215 & Bellator 216

Przed fanami sportów walki bardzo obfity weekend. Już na samą myśl UFC on ESPN i ACA 92 można mieć chęć wyczekiwać z popcornem w rękach. W tym samym czasie Bellator przygotował dla nas dwa mocno obsadzone wydarzenia. Co więc warto z obu gal organizacji Scotta Cookera obejrzeć?

Brytyjska rywalizacja – Michael Page vs Paul Daley

Ćwierćfinał turnieju wagi półśredniej zapowiada nam stójkowe fajerwerki. Page to zawodnik pointboxingu, często porównywany w swoim stylu do legendarnego Andersona Silvy. Daley natomiast to zawodnik nastawiony na znokautowanie rywali jak najmocniejszą „bombą”. „Venom” jest niepokonany w zawodowej karierze, dla którego pojedynek z rodakiem stanowi największe wyzwanie w karierze. Semtex natomiast przeplata zwycięstwa z porażkami, ostatnio ulegając Johnowi Fitchowi na punkty. Panowie nie ukrywają niechęci, jaką darzą siebie wzajemnie więc w tej walce parteru raczej oglądać nie będziemy.

Prospekt vs „wieczny prospekt” – Yaroslav Amosov vs Erick Silva

Erick Silva był przez wiele lat uważany za jednego z najbardziej perspektywicznych zawodników w UFC. Miał agresywną stójkę i bardzo poukładane jiu-jitsu. Niestety, przeplatanie zwycięstw z porażkami – w tym przez dotkliwe nokauty – odbiły się na formie 34 latka z Brazylii. Niewątpliwie jednak ciągle ma w sobie ta młodzieńczą agresją, która pozwala mu toczyć emocjonujące pojedynki. Naprzeciwko niego stanie nowy talent w osobie Amosova. Niepokonany w zawodowej karierze Ukrainiec to ekwilibrystyczny grappler, który nie boi się wejść w wymiany. Pokonywał m.in. Geralda Harrisa czy znanego z KSW Roberto Soldica. Fajerwerki gwarantowane.

Ciężki nokaut wisi w powietrzu – Matt Mitrione vs Sergei Kharitonov

Spodziewam się że dłużej będę pisał zapowiedź tego pojedynku, niż rzeczywiście on potrwa. Nie mniej, naprawdę czekam na walkę wieczoru gali Bellator 215. Kharitonov przegrał tylko raz w ostatnich 12 pojedynkach. W ostatniej walce został trzecim zawodnikiem, który dał radę znokautować Roya Nelsona. Mitrione powraca natomiast po przegranej z obecnym mistrzem Bellatora, Ryanem Baderem. Wcześniej pokonał Roya Nelsona – przez decyzję – i znokautował Fedora Emelianenko. Mitione i Kharitonov idą do przodu, mają ciężkie ręce i nie najtwardsze szczęki – ktoś w tym pojedynku będzie leżał.

Kogucia walka dla koneserów – Eduardo Dantas vs Toby Misech

Eduardo Dantas jeszcze niedawno był najlepszym kogucim znajdującym się poza mackami kontraktowymi UFC. „Dudu” to bardzo szybki kickbokser, świetnie łapiący dystans, gdzie ładuje kombinacje – przeważnie dwóch prostych, sporadycznie zakończonych kopnięciem. Ten styl kochają sędziowie punktowi. Po drugiej stronie barykady mamy natomiast Tobiego Misecha – zawodnika nieznanego pewnie nawet najbardziej hardkorowym fanom MMA. Amerykanin to typowy bitnik, wpadający w rywala z szarżami, próbujący szalonych technik – nie zawsze skutecznie. Jego obecność gwarantuje show. Na tle Dantasa, może wyjścia szybka, trzy rundowa bitka.

Rewanż Cro Copa – Mirko Filipovic vs Roy Nelson 2

Legendarny Chorwat w końcu zadebiutuje w organizacji prowadzonej przez Scotta Cookera. Niesiony falą 9 zwycięstw przed czasem „Cro Cop” spróbuje zrewanżować się Amerykaninowi za porażkę sprzed prawie 8 lat, kiedy to Nelson w trzeciej rundzie znokautował weterana PRIDE. Filipovic walczył głównie w Japonii, gdzie wygrał turniej RIZIN w kategorii ciężkiej, nokautując Muhameda Lawala czy Amira Aliakbariego. Nelson nie ma ostatnio najlepszej passy – przegrał 3 z ostatnich 4 pojedynków. W Bellatorze pokonał jedynie Javiego Ayalę, a uległ wspomnianemu już Kharitonovowi i Matrionemu. Nie oznacza to, że Cro Copa czeka łatwy debiut – „Big Coutry” to ciągle mocno bijący ciężki, który potrafi sporo przyjąć. Jeśli ktoś kocha walki w wadze ciężkiej, to dla niego walka obowiązkowa.

Minakow powraca do USA! – Vitatly Minakov vs Cheick Kongo 2

Uważany przez wielu za najlepszego zawodnika kategorii ciężkiej poza UFC Vitaly Minakov po raz pierwszy od 2014 roku zawalczy w USA. Ze względu na perturbacje kontraktowe, Rosjanin ostatnie lata kariery spędził w swojej ojczyźnie, występując pod banderą Fight Nights. Niepokonany zawodnik 18 z 20 pojedynków skończył przed czasem. Jego ostatnimi ofiarami padli m.in. DJ Linderman, Antonio Silva czy Josh Copeland. Naprzeciwko niego stanie Cheick Kongo. Francuz może mówić o naprawdę dobrej formie, gdyż wygrał 7 ostatnich pojedynków, w tym ostatnie dwa przed czasem. Kongo jest ostatnim zawodnikiem, który dotarł z Rosjaninem do kart punktowych. Czy tym razem również tak będzie? To trzeba zobaczyć!