MMA.PL Forum Newsy ze strony Joanna Jędrzejczyk po przegranej z Rose Namajunas: Nie odklepałam

Joanna Jędrzejczyk po przegranej z Rose Namajunas: Nie odklepałam

This topic contains 2 odpowiedzi, has 2 voices, and was last updated by  borizm 1 tydzień, 1 dzień temu.

  • #136870

    Gala UFC 217 w Nowym Jorku przejdzie do historii jako ta, na której swoje pasy straciła aż trójka mistrzów, w tym nasza rodaczka, Joanna Jędrzejczyk (14-1). Polka została znokautowana przez Rose Namajunas (7-3) w pierwszej rundzie pojedynku, ale w opinii wielu, próbowała się bronić odklepując ciosy. Była już mistrzyni dwa dni po walce pojawiła się w najnowszym podcaście The MMA Hour, gdzie opowiada, jak to wyglądało z jej perspektywy:

    „Niektórzy mówią, że klepałam, nigdy nie klepię. Żartujesz? Wyglądało to tak, ponieważ próbowałam wstać, ale się nie udało. Dla mnie to był ułamek sekundy.

    Wiem, że to zajęło trochę czasu, od uderzenia i padnięcia na ziemię i miałam pozycję żółwia, ale dla mnie to był ułamek sekundy. Wiem, że to było kilka długich sekund. Wygląda to inaczej niż ludzie myślą.

    „Nie odklepałam… Nie odklepałam. Słyszałam to już dwa razy, ale proszę… nie klepałam. Prawdopodobnie próbowałam wstać.

    Nie wiedziałam co się działo w tym czasie. Moje ciało… nie mogłam złapać równowagi. Nie odklepałam, nigdy tego nie zrobiłam.”

    Polka czuła, że już podczas rozgrzewki jest wolniejsza niż zwykle:

    „Uwierz mi, to był błąd, czułam się nieobecna. Rozcięła mnie i czułam jakbym znajdowała się obok tego wszystkiego. Było jak „Puść mnie, co się stało?”

    Nie widziałam tego ciosu, mocy uderzenia. Nie uderzyła mocno, ale do rzeczy, nie wiem co się stało.

    Pamiętam jedynie, że podczas rozgrzewki czułam się wolniej niż zwykle. Nie wiem czemu, muszę wrócić do tygodnia walki i rozgryźć to.”

    Na pytanie czy przerwanie walki nastąpiło w słusznym momencie powiedziała:

    „Oczywiście odcięło mnie, ale nie wiem czemu. Może coś było nie tak z moim mózgiem lub głową, ale nie wiem. Dowiem się co się stało, ponieważ to niezwykłe. Mam prawie 100 walk na koncie w boksie i kickboxingu. W MMA miałam 15 walk i nigdy nic takiego mi się nie przydarzyło. To był pierwszy raz kiedy ktoś mnie znokautował.”

  • #138159

    Ta walka wyglądała na walkę ustawioną/sprzedaną, a jeśli tak nie było, to jest parę opcji:

    – niedyspozycja,

    – mogli coś podać Joannie do jedzenia, picia, ją „otumaniło”, może w rękawicach coś było, albo jakieś opary w powietrzu,

    – potraktowali ją jakąś wiązką fal, które wpływają na pracę mózgu.

    Jak dla mnie dużo walk w UFC wygląda jakby nie miało wcale sensu i jakby zaprzeczały temu, co można przewidzieć. Rose nie jest aż tak dobra – Karolina pokazała jak sobie z nią poradzić, a Joanna choć poniekąd ma problemy z zaadoptowaniem się do stylu przeciwnika, powinna nadrobić szybkością.

    Sorry, ale ja uczciwości UFC nie wierzę, ale i nie do końca wierzę Joannie po tym jak żwawo wstała zaraz po tym odklepanym „nokaucie” – coś mi tu nie gra, no chyba, że faktycznie był czymś struta.

    Swoją drogą Joanna padając zaliczyła kolano od Rose – to powinno być uwzględnione, bo miało duży wpływ na „recovery”.

  • #138160

    Swoją drogą te chore UFC kreuje „potwory”, a potem rzuca do walki z nimi kolejnych wybawców.

    Takim „potworem” była właśnie Joanna, bo kreowano ją na potwora, podburzając zapewne do niegodnego zachowania, co z pewnością wpisywało się w warunki kontraktu: rób nie ważne co, byle tyko był show i sprzedaż biletów.

    Rose wykreowana została na wybawicielkę, więc nie było innej opcji – musiała wygrać. A co się stało naprawdę, pewnie się nie dowiemy. Ohydztwo, a nie sport.

    Mi odechciewa się oglądać walk UFC po czymś takim. 3 mistrzów przegrało tego samego dnia. Statystycznie nierealne. Ktoś zarobił grubą kasę na zakładach.

The topic ‘Joanna Jędrzejczyk po przegranej z Rose Namajunas: Nie odklepałam’ is closed to new replies.