Martin Lewandowski na łamach portalu onet.pl rozwinął swój dzisiejszy wpis w social mediach, w którym zasugerował kontrakt dla Anny Lewandowskiej w KSW. Współwłaściciel największej polskiej organizacji mieszanych sztuk walki potwierdził, że występ żony najpopularniejszego polskiego piłkarza faktycznie jest możliwy, lecz na pewno nie dojdzie do niego w tym, a być może nawet w przyszłym roku.

„Tak, spotykaliśmy się, rozmawialiśmy o różnych rzeczach, ale głównym tematem była walka Ani w KSW.

Ania jest otwarta na walkę. Dużą rolę grają jej ambicje sportowe. Jest fighterką z krwi i kości, my organizujemy największe gale MMA w Europie, więc zobaczymy, co pokaże przyszłość. Jednak to nie wydarzy się w tym roku, ani pewnie też w przyszłym. Państwo Lewandowscy opiekują się teraz córeczką, mają swoje plany rodzinne. Jak na pierwsze spotkanie, to nasza rozmowa była dość konkretna. Na pewno wrócimy do tematu. Dodam, że pierwszy raz w tego typu rozmowach nie poruszyliśmy kwestii finansowych. W tym przypadku chodzi tylko o ambicje sportowe.”

Jak myślicie czy żona Roberta Lewandowskiego faktycznie zdecyduje się zadebiutować w MMA?

Pitbull Sports