Mirko „Cro Cop” Filipović (35-11-2, 1 NC) triumfem w GP openweight RIZIN Fighting Federation miał zakończyć sportową karierę, ale zostawił sobie możliwość powrotu, z której najprawdopodobniej skorzysta. Szef japońskiej organizacji Nobuyuki Sakakibara dzisiaj na swoim koncie na Instagramie opublikował poniższy post:

RIZIN GP2016無差別級王者のミルコ選手が一年振りにRIZINのリングに帰還します。 引退までの残り数試合、最も愛する日本のファンの前で闘う事を決断しました。 最後まで勝負論の有る試合がしたいと言うのがミルコの希望です。 引退に向けて動き出すミルコの最終章に注目して下さい! #mirkocrocop #RIZINFF #RIZIN2017 The RIZIN GP 2016 winner Mirko Crocop will be returning to the RIZIN ring after a year. He has decided to fight in front of his beloved Japanese fans a few more times before he retires. He would like to continue to face meaningful opponents until he hangs his gloves. Keep an eye out for Mirko's final chapter.

A post shared by NOBUYUKI SAKAKIBARA (@nobu_sakakibara) on

Wynika z niego, że legenda K-1 i PRIDE powinien pojawić się na sylwestrowej karcie. Mało prawdopodobne, aby organizatorzy dali go na 29 grudnia. Mało tego, zawodnik zawalczy jeszcze kilka razy, co oznacza, że na zawieszenie przez niego rękawic na kołku jeszcze trochę poczekamy.

Chorwat ostatni raz walczył 31 grudnia 2016 roku na finałach wspomnianego turnieju bez podziału na kategorie wagowe. W drodze po zwycięstwo Filipović pokonywał po kolei: Hyun Man Myunga, Mohameda „King Mo” Lawala, Kaido „Baruto” Hoovelsona i Amira Aliakbariego.

Pitbull Sports