Podczas wczorajszego dnia z mediami w Brazylii, Anderson Silva (34-8, 1 NC) wyjawił, iż nie jest zainteresowany walkami z Belfortem czy Rockholdem, gdyż są oni po porażkach. Brazylijczyk wyznał jednak, że jest jeden rywal, dla którego jest w stanie ominąć tę zasadę. To Nick Diaz (26-9, 2 NC).

„To jest coś o czym się mówiło, możliwe, że dojdzie do tej walki z Nickiem. Szanuję go, to świetny wojownik. To byłby ciekawy pojedynek. To byłoby dobre i ma wiele sensu. Pierwsza walka została zmieniona na no contest, więc zobaczymy. Wszystko może się wydarzyć.”

Panowie walczyli już ze sobą w styczniu 2015 roku na gali UFC 183. Wówczas po pięciu rundach decyzją zwyciężył Anderson Silva. Niestety okazało się, że obaj zawodnicy oblali testy antydopingowe w wyniku czego zostali zawieszeni, a rezultat walki zmieniony na no contest.

Od tamtej pory Diaz nie pojawił się w oktagonie UFC, z kolei „Spider” stoczył trzy pojedynki wygrywając tylko jeden.

Gala UFC 212 odbędzie się 3 czerwca w Rio de Janeiro. Myślicie, że Nick Diaz zdecyduje się na walkę z Andersonem Silvą?

Pitbull Sports

Dyskusja

Przejdź do dyskusji na forum

This topic contains 1 odpowiedź, has 2 voices, and was last updated by Baddream Baddream 6 miesiące, 1 tydzień temu.

  • #108916

    To byłoby super zestawienie. W ogóle jak Nick wróci to będzie dość spore wydarzenie, a jeszcze jakby była walka z Silva to już komplet. Oby się udało to zrobić.

Musisz być zalgowany, aby odpowiedzieć.